/ DUMNI / WALECZNI / GATTA.

MISTRZ POLSKI / WICEMISTRZ POLSKI / PUCHAR POLSKI / UEFA FUTSAL CUP

  

 

 



...Ty widzisz - inni Ciebie też! reklama@zks-gatta.pl

 KUP BILET NA MECZ DOMOWY

 

Król Daniel Kocur Pierwszy!

  Po serii trzech porażek z rzędu, Gatta Active przełamała się przy własnej publiczności, wygrywając z Red Dragons Pniewy 6:3. Najważniejszym akcentem tego meczu były bramki Krawczyka, które pozwoliły mu objąć samodzielne przewodnictwo w tabeli Strzelców Wszech Czasów! Gratulujemy!

  Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla zawodników Gatty. Po długim podaniu od bramkarza Daniel Krawczyk lekko dotknął piłkę, czym oszukał golkipera rywali. Przestoje w grze wykorzystali jednak przyjezdni, doprowadzając do remisu po 13 minucie meczu. Na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku remisowym, ale po zmianie stron to Gatta była drużyną dominującą.

  Najpierw dwie szybkie bramki zanotował Krawczyk, następnie po rzucie rożnym swoją sytuację wykorzystał Czyszek. Przy stanie 4:1 Smoki musiały się odkryć, co kolejny raz wykorzystał Daniel Krawczyk, zamieniając podanie Elsnera na bramkę. Z wysuniętym bramkarzem goście zdołali odnotować bramki w 37 oraz 39 minucie meczu, ale w międzyczasie pniewskiego bramkarza pokonał jeszcze Sobalczyk. Ostatecznie wynik 6:3 odzwierciedlał to, jak wyglądał ten mecz.

 

Zapomnieć o koszmarze. Przed nami klasyk.

  Sezon dla Gatty Active rozpoczął się najgorzej, jak można tylko sobie wyobrazić. Brak punktów na otwarcie z pewnością wywiera na Kocury niemałą presję. Znając jednak historię, zduńskowolanie radzą sobie z nią całkiem nieźle. (fot. Agnieszka Olejniczak)

  Pora zapomnieć o wydarzeniach sprzed kilku dni i skupić się na najbliższym pojedynku, które wielu określić może mianem Klasyka Ekstraklasy. Nie dość, że zmierzą się od zawsze konkurujące o najwyższe cele ekipy, to latem mieliśmy kilka ruchów na linii Toruń - Zduńska Wola. Kamil Naparło, czyli zeszłoroczna ściana o którą rozbijały się ataki zduńskowolan występuje teraz między słupkami Gatty. Krzysztof Elsner, dający niebywały spokój na ostatniej linii oraz wspaniałe rozegranie akcji - tym razem celować będzie między słupki Football Clubu. Krystian Kraśniewski, wywodzący się z TAF Toruń będzie miał na pewno coś do udowodnienia przyjezdnym - tak samo jak zresztą Karol Czyszek (co prawda reprezentujący dotychczas Piasta Gliwice, ale wywodzący się także z Torunia).

  Także reszta zawodników pamiętać musi porażkę 0:4, jaką w zeszłym sezonie doznali podczas meczu z FC Toruń. Nie ma lepszej okazji, aby się zrehabilitować, niż w piątek o godzinie 19:30 przy Złotej. Zapraszamy!

Clearex Chorzów 06/09/20

 

 Mecze Gatty Active z Chorzowem, odkąd Kocury wkroczyły do Ekstraklasy, zawsze elektryzowały środowisko futsalowe. Prestiżu pojedynku dodaje fakt, że w sezonie 2011/2012 zduńskowolanie zdobyli Puchar Polski... na terenie Clearexu. W tym roku jednak musiały w dwumeczu tych rozgrywek uznać wyższość rywali, chociaż zwycięstwo znów przyszło - po wspaniałej grze - na wyjeździe.

  Spotkania  Clearexem Chorzów to dla Gatty Active zawsze ciężkie pojedynki, chociaż rywal w teorii powinien być bardzo dobrze znany. Mało z którą drużyną Kocury mierzyły się bowiem aż 22 razy! Statystyki są jednak dobre dla zduńskowolan. 13 razy wygrywała Gatta, 2 razy padał remis a 7 razy to Clearex schodził z tarczą. 

   Clearex Chorzów z pewnością odczuwać będzie zmęczenie po finale Pucharu Polski z Constractem Lubawa. Plusem będzie jednak pozostawanie w wysokim rytmie meczowym. Jak poradzą sobie z tym Kocury? Przekonamy się już w niedzielę o godzinie 12:00 w Zduńskiej Woli przy Złotej 67!

 

Z nieba do piekła.

  Niedzielny mecz na długo pozostanie w pamięci kibiców. Gatta Active zaliczyła bowiem podróż z nieba do piekła, wygrywając już 4:0 i ostatecznie uznając wyższość rywala w stosunku 4:5. (foto. nasze.fm)

  Początek meczu nie zapowiadał, że Kocury oddadzą przyjezdnym 3 punkty. Swoje sytuacje wykorzystał Olczak a Daniel Krawczyk trafił po raz 313. i 314. w karierze. Premierowe trafienie w nowym sezonie zaliczył także Norbert Dregier. Kłopotów nie zapowiadała nawet utrata "bramki do szatni" po niezrozumiałym odłożeniu szóstego faulu przez arbitra spotkania. 

  Prawdziwy horror odbył się natomiast po zmianie stron. Najpierw nie został odnotowany ewidentny faul na czerwoną kartkę w polu karnym a następnie Kocury straciły na własne życzenie bramki na 4:2, 4:3 oraz 4:4. Po kolejnej kontrowersji i bliskim rzucie wolnym Leszczak ustalił wynik na 4:5 i to Clearex zabrał ze sobą trzy punkty na Śląsk. Na pewno warty odnotowania był wysoki poziom sportowy oraz to, że spotkanie wybrane do pokazania na kanale nSport+ z pewnością przyciągnęło do futsalu nowych kibiców. Niecodziennie widzi się bowiem takie odwrócenie meczu.

  Kibicom pozostaje poczekać do piątku, kiedy to przy Złotej Gatta podejmować będzie FC Toruń. Start tego klasyka już o 19:30!

NAJBLIŻSZY MECZ

 

STATSCORE FUTSAL EKSTRAKLASA

REKORD BIELSKO-BIAŁA
MECZ WYJAZDOWY
ŚRODA 28/10/20
18:00

 


KUP BILET NA MECZ DOMOWY

 

 

TABELA EKSTRAKLASY

1 REKORD B-BIAŁA 24
2 CLEAREX 18 
3 PIAST 16 
... ...   ... ... 
5   GATTA ZD-WOLA 12 
... ... ... ...

 

PEŁNA TABELA